wtorek, 24 września 2013

Jesień

Na dworze coraz chłodnej,liście spadają, psy mają więcej energii ,linieją ,oznacza to z pewnością, że mamy jesień : D Osobiście nie przepadam za deszczem, ale wykluczając to, ta pora roku jest  idealna do pracy z psem.
Jak już pisałam w poprzedniej notce Lola ma teraz duużego powera i co najlepsze zapału do współpracy niestety szkoła mi to trochę utrudnia ,lecz staram się spędzać każdą możliwą chwilkę z psiną.

Jeżeli chodzi o psie sporty wciąż szlifujemy frisbee dotyczy się to głównie mnie czyli poprawnych rzutów ,ostatnio ćwiczymy również chodzenia przy nodze sama nie wiem czy ma to być jakiś wstęp do obi,w sumie teraz nawet o tym nie myślę.




Co do sztuczek psina nauczyła się świadomości  zadu : D całkiem niespodziewanie umie ósemkę w planach mamy naukę obieganie drzew,oraz vaulty z pomocą frisbee : >


W ten weekend byłyśmy w Warszawie ,celem odwiedzenia miasta były głównie warsztaty rowerowe.Byłyśmy konkretnie na wybrzeżu gdańskim, gdzie chodziłyśmy sobie po jakiś pseudo sadach niektóre zdjęcia  właśnie z tego miejsca




to chyba tyle co chciałam napisać  nie mam zasadniczo weny,aby stworzyć coś konkretniejszego ,wydarzeń zmieniających życie również brak. A co będzie to będzie : D
 to na koniec mały bonus czyli Lola  mój publiczny śmieciarz ;) 

piątek, 13 września 2013

Piątek !

Uff...no wreszcie weekend, ten tydzień uważam za niezwykle ciężki, ogromna ilość zadań,kartkówek,nauki  w sumie to muszę się powoli przyzwyczajać w końcu gimbazjum ...
 Lola ostatnio zachowuje się bardziej energicznej, na spacerach skupia się na zabawkach (Enjoy!) i praktycznie...przypomina mi szczeniaka. Podkrada papier po czym idzie go obgryzać do m o j e g o  łóżka,rozgryza misie wypełnione watą,częściej tarza się w odchodach i rzecz jasna je, je ( szczególnie smaczne są te ludzkie od żuli o.O ) 
Poza tym to nic ciekawego się u nas nie dzieje, za tydzień w niedzielę jedziemy do Warszawy, a niedługo potem do Krakowa. Zaczęłam nagrywać filmik na urodziny Loli, posklejałam go WMM `12 ,ale niestety zmieniłam system i nie mam już tego programu ;/  toteż proszę Was może znacie jakieś programy do obróbki filmików ? najlepiej nie w wersji próbnej jak sony vegas,tylko podobny,prosty w obsłudze jak maker za wszelką pomoc bardzo dziękuję : )
Na koniec ostatnia pipetowa aktywność ; )   
psotny whippet


Śpiący whippet

Rozwalony whippet 



Frisbujący whippet


przeciągający się whippet


biegający whippet

whippet paczający 

whippet z fankami 

whippet okularnik

whippet w wersji lomo 


niedziela, 1 września 2013

Pokaz psów ratowników na dogtrekkingu w Tychach ;)

Wczoraj odwiedziłam z Lolą odbywający się dogtrekking w Paprocanach. .Cała impreza z pewnością była udana.Mimo, iż nie brałyśmy udziału w zawodach ludzie dosłownie rzucili się na Lolę..no cóż psina wyróżniała się z pośród kilkudziesięciu husky :D
Nie byłyśmy tam długo, lecz udało nam się pooglądać pokaz psów ratowniczych,czyli dwóch,wspaniałych nowofundlandów <3
Zrobiłam też parę zdjęć :











środa, 28 sierpnia 2013

Libster Blog Award

Jako, że ta 'zabawa' staje się coraz to popularniejsza, a większość osób nominuje nas postanowiłam, że w końcu odpowiem na pytania ,tym razem od Ekoni i Flopi.

1.Kawa czy herbata?
Zależy jaka kawa najbardziej lubię cappuccino,latte macchiato,ale jeśli mam wybierać między zwykłą kawą,to wolę herbatę.
2.Gdybyś mógł/mogła zmienić jedną rzecz na świecie byłoby to...
nieśmiertelność...wieczna młodość nie tylko ludzka ale także psia.
3.Rzecz która uszczęśliwia Cię najbardziej?
Gdy wszystko idzie po mojej myśli
4.Wolisz działać spontanicznie, czy planować?
W sumie planować i zarówno działać...
5.Czego boisz się najbardziej?
Klątwy >.<
6.Ulubiony owoc?
Ciężki wybór pomiędzy kaki i liczi.
7.Co zapoczątkowało Twoją przygodę z psami?
Od małego miałam psy ,wprawdzie nie interesowałam się jednak nimi tak bardzo jak dziś.Gdy trochę podrosłam,a w domu zabrakło już pupili miałam okresy kiedy decydowałam się na czworonoga,potem jednak to zanikało z czym rozważałam problemy typu spacery itd...trzy lata później  w sklepie natknęłam się na gazetę 'mój pies' tak mnie zaciekawiła, że poszłam zobaczyć, czy są inne tego typu natrafiłam również na 'przyjaciela psa' i do dziś jestem stałą czytelniczką.To właśnie dzięki artykułom w gazecie zdecydowałam się na psa dowiedziałam się co można z nimi robić i w ogóle wtedy byłam pewna w 100%. 
8.Jakie plany na przyszłość?
Jak na razie od września idę do gimnazjum.Co potem? myślę, że liceum,studia,praca być może weterynarz,wyprowadzę się z rodzinnego domu.Mogę powiedzieć, że będę miała whippeta,pragnę również dzielić miłość z ulubioną rasą -owczarkiem węgierskim mudi...w wolnych chwilach trenować dog frisbee,agility kiedyś chciałam być również behawiorystką...w każdym razie mówią, co będzie, zobaczymy.
9.Ulubiony gatunek muzyczny?
rock,muzyka klasyczna,opera japoński,czasami pop.Zależy co wpadnie w ucho ;)
10.Wolisz mieszkać mieście czy na wsi?
W mieście czuję się w jakiś sposób bezpieczniej na wsi z kolei spokojniej...trudny wybór.
11.Noc czy dzień?
Dzień ;)

Moje pytania:
1.W jakim sklepie najczęściej kupujesz ubrania?
2.Czytasz gazety o psach?
3.Nosisz okulary?
4.Najlepszy smak lodów?
5.Uprawiasz ze swoim psiakiem psie sporty?
6.Byłeś/byłaś kiedyś na obozie z psem?
7.Wolisz spacerować w lesie, czy po mieście?
8.Ulubiony serial?
9.W jakim województwie mieszkasz?
10.Converse vs Vans? 
11.Jeździsz na nartach?

Nominuje :

Pozdrawiamy 
Karolina i Lola

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Lola i Zara

W piątkowy wieczór w Dzięgielowie odwiedziła nas rodzina.Tak się złożyło, że zabrali ze sobą beagielkę Zarę która jest mniej więcej w wieku Loli.Gdy tylko psiny się zobaczyły dostały (oczywiście pozytywnego) szału. Nie marnując chwili poszłam po aparat i udało mi się porobić kilka zdjęć niestety jakość jest jaka jest,bo niestety na dworze było ciemno...





niedziela, 25 sierpnia 2013

Kąty Rybackie

Z Tułowic od razu przyjechali po mnie rodzice,skąd pojechałyśmy nad morze.Miejscem gdzie się zatrzymałyśmy były Kąty Rybackie,piękne,spokojne miasteczko w okolicy bardzo dobre restauracje,smażalnie ryb ,ale co najważniejsze plaża! W pewnym sensie nie sprawdziłam nawet czy na miejscu była tzw plaża dla psów ,okazało się jednak, że mnóstwo ludzi spaceruje po tamtejszej plaży z psami ,a inni (mimo zakazu przy głównym wstępie) na szczęście się nie skarżą.Pogoda nam niestety nie dopisała ,więc gdy było brzydko jeździłyśmy autem przy okazji przypomnieć dawno nie odwiedzane przeze mnie nadmorskie miejscowości.W trzeci dzień na szczęście co nieco się wypogodziło ,nie na długo ,lecz zawsze coś ,aby nie marnować dobrej pogody poszłam z psinką do lasu niedługo potem zaczęła kuleć,gdy znalazłam się w domu dokładnie obejrzałam ranę okazało się ,że w opuszku Lola ma szkło co najgorsza bardzo małe ,toteż musiałam uważać przy wyciąganiu .Dzień później było już wszystko dobrze.
W ostatnim dniu wracając z czterogodzinnego spaceru , z dala na plaży widzę sylwetkę charta...podchodzę bliżej i okazuje się, że to łipet : D. Lola,gdy zobaczyła Jagę straciła kontrolę i musiała się przywitać ,a raczej zachęcić do zabawy.Jagunia miała osiem lat i kompletnie olewała Lolę .Niestety nie wzięłam aparatu,aby uwiecznić kiedy to pierwszy raz spotkałam od tak bez żadnej okazji whippeta >,<
Na koniec prosimy jeszcze raz o głosy na zdjęcie Loli (już działa) :http://pies.pl/konkurs_foto_s.html

















w wielu sklepach ,stacjach paliw mogłam się natknąć na takie coś ;) :