środa, 1 kwietnia 2015

Wiosna i co z niej mamy

Łapie się za głowę, gdy patrze na datę ostatniego posta. Nie mam się co tłumaczyć i wyżalać jak ten czas szybko leci, niedawno początek zimy a już mamy wiosnę : D
Zaczynając chronologicznie to luty zleciała mi baardzo monotonnie, taka szarówa, że aż w deprechę można popaść... potem nastał marzec czyli pora wybudzenia się z zimowego snu. Doszła do nas mała zmiana, a mianowicie moja mama uparła się, że Lola ma mieć klatkę i ma w niej spać :D Tak też się stało ;)
jak widać na powyższym zdjęciu Lola odpoczywa sobie w swojej budce ;) 
Początkowo, gdy rozpakowałam ją z pudełka i umieściłam w niej legowisko, psina nawet nie wchodząc do klatki zaczęła piszczeć, (chyba przypomniała sobie sytuacje z obozu :D) ale po kilku dniach wrzucania smakołyków do środka i samych pozytywnych skojarzeń związanych z azylem ,Lola sama zaczęła tam przebywać ;) Gorzej tylko jest nocą, bo nie chce tam za bardzo spać, a stwierdziłam, że na razie nie będę ją zamykać na siłę, więc nocowanie i zamykanie mamy jeszcze do przepracowania ;D

 Początek wiosny owocował w naprawdę ładną pogodę, ale w ostatnich dniach jest ona bardzo dziwna, bo w ciągu jednego dnia potrafi padać deszcz, grad, sypać śnieg, a na koniec na niczym bezchmurnym ,jasnym niebie pojawić się tęcza : D W każdym razie teraz się nie obijamy i wykorzystujemy każdy pogodny dzień na spacerkach, głównie samotnie, ale zdarzają się wypady z Izą, Killerem i Bolkiem ;)





Teraz mamy kwiecień i  planuje w tym miesiącu wysterylizować Lolę. Potem  wszystko pojedzie  z górki, zacznie się 'trudny' czas w szkole, wycieczki i w końcu wakacje, które oznaczają na pewno duużo wypoczynku głównie z psem ;) Nawiązując szybko wspomnę, że wybieramy się na obóz z psem z VT, w Mikoszewie, gdzie byłyśmy w tamtym roku. Naprawdę bardzo fajna organizacja i aż mi się zatęskniło za tym wspaniałym miejscem ;) Dla zainteresowanych jedziemy na pierwszy turnus od bodajże 08.08-15.08 z Joanną Korbal.
Wracając do rzeczywistości to pragnę poinformować, że moje zdjęcie ostatnio pojawiło się w gazecie Przyjaciel Pies, na które można głosować tutaj -> http://klub.pies.pl/challenges/item/id/31 , w sumie  sądzę, że i tak nie mam szans, ale za wszystkie głosy bardzo dziękuję ;) 

Na koniec tego nieco chaotycznego posta chciałam na nadchodzące święta życzyć wszyystkim pogody ducha, smacznego śniadanka, osiągania sukcesów i duużo wiary w realizacje marzeń ;)
Karolina i Lola

sobota, 31 stycznia 2015

Śnieg,spacer i ferie.

Od wczoraj oficjalnie rozpoczęłam ferie ;) Bardzo się cieszę z tego powodu, głównie dlatego, że w końcu będę mogła odpocząć i pojeździć na nartach. Tydzień temu spadła duża dawka śniegu ,a w piątek była powtórka, wykorzystując więc chwilę i piękne słoneczko wybrałam się z rodzicami i Lolą na spacer do lasu. Psinka jak zwykle dużo wąchała, biegała, a nawet spotkała kolegę westa ;) Jestem zaskoczona, że ostatnio w ogóle nie narzeka jeżeli chodzi o długie spacery z dodatkiem śniegu i mroziku. Kiedyś gdy z nią wychodziłam to w pewnym momencie stanęła, zaparła się i za nic w świecie nie poszłaby o krok dalej, chyba, że w przeciwnym kierunku, czyli do domu :D Ponadto Lola straasznie się cieszy gdy idziemy całą rodzinką, ogonek trzęsie się na wszystkie strony i bardzo ładnie chodzi przy nodze, tylko czasem gdy coś wywącha w trawisku to się zagapia i nieraz trzeba ją głośniej zawołać, ale przychodzi ;)
Na zakończenie porcja zdjęć ze śniegiem, oczywiście zrobione nowym obiektywem, bo w końcu nadarzyła się okazja do jego przetestowania. Muszę jeszcze trochę popracować nad ostrością, gdyż czasem nie ustawia się tam, gdzie akurat chce. 



















 a to sąsiad Pixel  ;)

środa, 21 stycznia 2015

CWC Będzin 2015

W ubiegłą niedzielę wybrałam się na wystawę do Sosnowca (ZKwP Będzin) nie byłam tam zbyt długo, gdyż chciałam załatwić sprawę dotyczącą drugiego psa, ale w najbliższym czasie chyba nici z tego planu (eyhh..tata). Na  wszystkich zdjęciach  są  same charty nad czym trochę ubolewam, bo nie pooglądałam innych ringów ;/ Kupiłam Loli na wystawie trochę smakołyków, ale ona jakoś nie chce się zabrać do nich obgryzania.




a tutaj psinka mojej hodowczyni Blue (ARGEMA BLUE DREAM Bohemia Genao)
kl.pośrednia ocena doskonała 2/2











na koniec się jeszcze pochwalę, że wreszcie dostałam nowy obiektyw :D ( 35 mm. 1.8 G ) 
jest świetny, a co najważniejsze super jasny. Na pewno dobrze będzie mi się współpracowało z tą stałką  i niedługo bardziej ją wykorzystam :D fotki z wystawy były robione jeszcze kitem, ale poniższe już z nowego szkła ;)

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Jesiennie...zimowo...

Wczoraj jak już większość osób wie rozpoczęliśmy kalendarzową zimę. W niektórych miejscowościach nawet spadł już śnieg. Jest to chyba najwyższy moment żeby pouzupełniać zaległości jeszcze z jesiennych dni.
W niektórych dniach minionej pory roku było baardzo pięknie,ale w innych znów pochmurno i pesymistycznie. Tak czy inaczej muszę podsumować, że ten miesiąc motywował mnie do spacerów z Lolą. Czy to z mamą, czy z koleżanką, nie traciłam ochoty na jesienne przechadzki. Jest to duży plus z mojej strony, bo od czasu rozpoczęcia szkoły nic mi się nie chce i się trochę rozleniwiłam.
Jako, że rozpoczęłam wolne dni, a do szkoły wracam dopiero siódmego stycznia to postanowiłam reaktywować szkolenie z Lolą, jutro idę do zoologicznego po smaki i będę z psiną ćwiczyć ;)
Nadrabiając muszę wspomnieć, że od końca wakacji spotkałam już cztery whippety! niestety tylko przy jednej okazji spotkania pipeta udało mi się zrobić zdjęcie ;
Lola jak zwykle zachęcała do zabawy darciem mordy, ale kolega nie był tym zbytnio zainteresowany.

A teraz inne zdjęcia z Paprów; 




i naszych Katowic..










Wyżej napisałam, że na spacery chodziłam również z koleżanką oraz z jej dwoma psiakami ;
 Killerem 
i Bolkiem 
Ten drugi bardziej goni się z psiną, a Killer okazuje zainteresowanie Lolą trochę inaczej :D..






Ostatnio często też spotykamy się z sznaucerem Kapselkiem, który mimo swojego wieku nadal jest ulubionym 'chłopakiem' suczęta :D


Hmm..myślę, że to wszystko co chciałam opisać w tym poście. Jak widać nic niezwykłego nie wydarzyło się jesienią. 
......
Na koniec chciałabym złożyć wraz z Lolą każdemu czytelnikowi tego bloga najlepsze życzenia z okazji Świąt Bożego Narodzenia. Licznych sukcesów, spełnienia marzeń, zdrówka, aby te święta zostały spędzone radośnie wraz z rodziną i oczywiście z Waszymi psiakami ;)