łapa Paty i Loli : D
sobota, 20 lipca 2013
Letnie wieczory
Nie wiem czemu,ale dopiero teraz odczuwam, że zaczęły się wakacje i trzeba ten czas jak najlepiej wykorzystać.Wczoraj wraz z koleżanką i jej psiakiem Championem wybraliśmy się na spacer a konkretnie na łąkę, gdzie na szczęście po trzech miesiącach zostało wykoszone trawsko, Lola mogła w pełni spełnić swoje potrzeby biegania : )
czwartek, 18 lipca 2013
Testowanie
Ostatnio na blogu same nieprzyjemne sytuacje ale cóż, życie to nie droga usłana kwiatami, życie to droga przeplatana łzami i radośniejszymi emocjami.
Z natury jestem realistką i wiem, że nie zawsze jest jakbyśmy chcieli ,ale trzeba się z tym pogodzić i tyle.
Lola przecież jeszcze nie umarła, nie będziemy siedzieć w domu i użalać się nad życiem.Będziemy dalej urozmaicać sobie czas. Na ten miesiąc i następny zapewne nici z klubu agi ;w nie mam zbytnio teraz czasu ,chwile pobędę w Katowicach i znowu wyjazdy,wyjazdy,wyjazdy.Aktualnie szukam jakiegoś torku do kupienia przeglądam sieć, ale ceny są kosmiczne -.- Kiedyś był taki fajny przenośny z tchibo...
Hmm jak pisałam w poprzednim poście mam nowy sprzęt.Wcześniej posiadałam kompakt (fujifilm finepix S2950) aktualnie lustrzankę Nikon D3000 na razie kitowy obiektyw,ale w najbliższym czasie dokupię lepsze. Jest to amatorski sprzęt z najniższej pułki.Nie umiem długo oszczędzać wprawdzie wystarczyło mi siedem miesięcy(nie sądziłam, że tak szybko nazbieram powyżej tysiąca) mimo to nie umiem ciągnąć tak dalej i postawiłam na ten model.
Wgram teraz efekty z pierwszych dni współpracy (fotsy tzw.testowe)






Osowiałość Loli to na pewno sprawa upałów... w takie dni tylko leży w ogródku,oczywiście w cieniu. (filmik -> KLIK) Wczoraj wieczorem dostała takiego powera i dosłownie biegała z prędkością światła :D zazwyczaj w takie dni spacerujemy wieczorem , bo moje kłopoty ze wstawaniem nie wróżą porannego spaceru ; /
Z natury jestem realistką i wiem, że nie zawsze jest jakbyśmy chcieli ,ale trzeba się z tym pogodzić i tyle.
Lola przecież jeszcze nie umarła, nie będziemy siedzieć w domu i użalać się nad życiem.Będziemy dalej urozmaicać sobie czas. Na ten miesiąc i następny zapewne nici z klubu agi ;w nie mam zbytnio teraz czasu ,chwile pobędę w Katowicach i znowu wyjazdy,wyjazdy,wyjazdy.Aktualnie szukam jakiegoś torku do kupienia przeglądam sieć, ale ceny są kosmiczne -.- Kiedyś był taki fajny przenośny z tchibo...
Hmm jak pisałam w poprzednim poście mam nowy sprzęt.Wcześniej posiadałam kompakt (fujifilm finepix S2950) aktualnie lustrzankę Nikon D3000 na razie kitowy obiektyw,ale w najbliższym czasie dokupię lepsze. Jest to amatorski sprzęt z najniższej pułki.Nie umiem długo oszczędzać wprawdzie wystarczyło mi siedem miesięcy(nie sądziłam, że tak szybko nazbieram powyżej tysiąca) mimo to nie umiem ciągnąć tak dalej i postawiłam na ten model.
Wgram teraz efekty z pierwszych dni współpracy (fotsy tzw.testowe)





Osowiałość Loli to na pewno sprawa upałów... w takie dni tylko leży w ogródku,oczywiście w cieniu. (filmik -> KLIK) Wczoraj wieczorem dostała takiego powera i dosłownie biegała z prędkością światła :D zazwyczaj w takie dni spacerujemy wieczorem , bo moje kłopoty ze wstawaniem nie wróżą porannego spaceru ; /
Jeszcze jedna sprawa.W Ochojcu (dzielnica Katowic,w której mieszkamy) zamieszkał łipet, a konkretnie to Ziemia z warszawskiej hodowli Tylko Ty : )
Cieszymy się niezmiernie, że wkrótce będziemy chodzić na wspólne spacery :D
poniedziałek, 1 lipca 2013
Mój Pies
Kiedy na spacer idę z psem,
lipiec swój śni zielony sen
i w ogrodzie
drzewo kładzie
pod nogi miękki, cichy cień.
Mój pies,
na czterech biegnąc łapach,
obraca wielką kulę świata -
przynajmniej tak uważa
ten mój pies.
I jest największy,
najważniejszy,
piękny, piękniejszy, najpiękniejszy.
W sumie to z każdym psem
tak pewnie jest.
Skacze mój pies
-hau! hau! -
do chmur.
I tak jak stał
obłoku pół
ugryzł i zjadł.
Więc może stąd, jak niesie wieść,
mój pies puchatą nosi sierść...
Tak rozmyślamy na spacerze :
lipiec swój śni zielony sen
i w ogrodzie
drzewo kładzie
pod nogi miękki, cichy cień.
Mój pies,
na czterech biegnąc łapach,
obraca wielką kulę świata -
przynajmniej tak uważa
ten mój pies.
I jest największy,
najważniejszy,
piękny, piękniejszy, najpiękniejszy.
W sumie to z każdym psem
tak pewnie jest.
Skacze mój pies
-hau! hau! -
do chmur.
I tak jak stał
obłoku pół
ugryzł i zjadł.
Więc może stąd, jak niesie wieść,
mój pies puchatą nosi sierść...
Tak rozmyślamy na spacerze :
mój pies i ja
Bogusław Michalec
Wszystkiego Najlepszego dla Wszystkich, bez wyjątków psiaków :)
sobota, 29 czerwca 2013
Wyniki konkursu 'Aktywnie w plenerze' ;)
Przejdźmy zatem do oczekiwanego tytułu postu.
Wszyscy przesłaliście mi naprawdę cudowne zdjęcia i bardzo Wam za to dziękuje, ale niestety mogę nagrodzić tylko trzech zwycięzców. Nie chodziło oto, czy zdjęcie jest wykonane profesjonalnym sprzętem,czy też najzwyklejszą małpką. Przede wszystkim fotografia miała przedstawiać emocje aktywnego ujęcia ; )
Tak i oto pierwsze miejsce zajmuje...
Karolina K
cóż tu dużo mówić ? Przepięknie uchwycony moment psa który ma ewidentnie wiekką furorę zabawy z badylem : D
II miejsce otrzymuje...
Aleksandra B.
W dalszych klatkach momentu uchwyconego na zdjęciu widzę wynurzającą się Tajgę z uśmiechem na pycholu mówiącą 'rzuć jeszcze raz' te ujęcie bardzo mi się spodobało :)
i ostatnie III miejsce zajmuje...
Biały Rufi gna do pańci kiedy Ona w tym samym czasie naciska spust migawki i powstaje super zdjęcie.Wywieszony jęzor, skok w przód i wirująca sierść sprawiają, że fotografia ma to 'coś' : )
Wszystkich zwycięzców proszę o kontakt mailowy (zilyy@interia.pl) w którym podajcie mi Wasz adres.Jeśli kogoś nie ma w domu ,lub nie będzie w najbliższym czasie poinformujcie mi o tym i wymieńcie termin kiedy mam wysłać paczkę,żeby bez jakiegokolwiek problemu do Was doszła.
poniedziałek, 24 czerwca 2013
Krajowa wystawa chartów i próby pracy smyczy chartów Babice 2013
W sobotę rano pojechałam z p.Agatą,p.Marcinem,Tolką i moją Lolą do Babic na trwającą od 10.00 do 16.00 wystawę chartów.
Na miejscu wiadomo...oglądanie psów ,robienie zdjęć itd. nie wystawiałam Loli , bo jak już chyba wcześniej pisałam w tym roku bierzemy się raczej za psie sporty a na ringu pojawimy się dopiero pod koniec roku. Tak i po zakończeniu finałów pojechałyśmy do wynajętego już wcześniej domku w Zatoru.Punkt 20 idziemy na tzw. Charty-Party czyli charcie ognisko które trwało do późnej nocy.Bardzo przyjemnie się nam spało gorzej jednak było ze wstawaniem : D Następnego dnia jedziemy znów do Babic tym razem na próby prac smyczy chartów (:
Cały wyjazd był według mnie nawet udany aczkolwiek pierwszy dzień podobał mi się znacznie bardziej. Szczerze ? wolałabym jechać na DCDC w Poznaniu,ale zawsze tak jest,że potem się żałuje decyzji i gdybym była w Poznaniu to pewnie chciałabym znaleźć się w Babicach...
Z wyjazdu przyjechałam mega zmęczona i pogryziona przez komary...
I zdjęcia : ( z prób brak )
Na miejscu wiadomo...oglądanie psów ,robienie zdjęć itd. nie wystawiałam Loli , bo jak już chyba wcześniej pisałam w tym roku bierzemy się raczej za psie sporty a na ringu pojawimy się dopiero pod koniec roku. Tak i po zakończeniu finałów pojechałyśmy do wynajętego już wcześniej domku w Zatoru.Punkt 20 idziemy na tzw. Charty-Party czyli charcie ognisko które trwało do późnej nocy.Bardzo przyjemnie się nam spało gorzej jednak było ze wstawaniem : D Następnego dnia jedziemy znów do Babic tym razem na próby prac smyczy chartów (:
Cały wyjazd był według mnie nawet udany aczkolwiek pierwszy dzień podobał mi się znacznie bardziej. Szczerze ? wolałabym jechać na DCDC w Poznaniu,ale zawsze tak jest,że potem się żałuje decyzji i gdybym była w Poznaniu to pewnie chciałabym znaleźć się w Babicach...
Z wyjazdu przyjechałam mega zmęczona i pogryziona przez komary...
I zdjęcia : ( z prób brak )
Lucjan ! :D
babcia Loli-Perdi <3
Najlepszy weteran
by Agata Janiszewska
Rumba :)
Atis
nie oddam mojego ucha (oddała O,o)
i my : )
by Agata Janiszewska
i
Pagawa whippet
Więcej naszych zdjęć w albumie ---> KLIK
_____________
Przypominam o naszym konkursie,który trwa do 28.06. ;)
środa, 5 czerwca 2013
Spacer z Fler
W niedziele niespodziewanie dostałam telefon od Kariny,pytała się mnie czy mogłaby przyjechać do nas w celu przespacerowania się z psami.
Tak i oto czterdzieści minut później zjawiła się u nas Karina z przepiękną i jak mądrą papilonką Fler.
Bardzo fajnie z jej strony,że zechciała do nas przyjechać aż z Dąbrowy tylko na krótki godzinny spacerek.Tematów do rozmów była oczywiście ogromna ilość,w tym już za kilka miesięcy odbywający się obóz z psami KPP,na który ogromnie zapraszamy wszystkich bloggerowiczów ;) ( więcej informacji np. na blogu Bianki i Bosmana -->
Nie byłam spory miesiąc czasu z Lolą na polu z powodu (na szczęście już zakończonej) cieczki.Psina miała wielkie zaległości w bieganiu,więc jej nie przeszkadzało nawet to,że trawa po głowę.Oj czemu nie nagrałam skaczącej sarny wśród dzikich pól...
Następnie poszłyśmy do naszego lasu.Lolka oczywiście zachęcała do zabawy Flerunie,lecz mała niechętnie do tego podchodziła,w zasadzie kiedy ADHD pipeta minęło psy nie zwracały na siebie uwagi.
To jeszcze resztka zdjęć,aparat na stanie wytrzymałości muszę sprawić sobie nowy sprzęt : D
niedziela, 2 czerwca 2013
Bo czasu zostało tak niewiele...
...do wakacji : ). upragnione dni'wolności' już niedługo ; ) oznaczają one dużo psich spotkań,filmików,sztuczek,zdjęć a co najważniejsze wspólnego spędzania czasu z psem : ]
Lola coraz to bardziej wkręca się we frisbee. Któżby pomyślał, że plastikowy talerz wywoła tyle radości na pysku psa ;) póki co rzucam psinie rollery,floatery i małe backhandy.Jakież z mojej strony było zdziwienie gdy psina w powietrzu złapała frisbee:D wprawdzie był to miękki soft,ale jak dla mnie to mały,wielki sukces ;)
Teraz poszukuje jakiś wytrzymalszych i bardziej latających ,jednocześnie nie zbyt twardych talerzyków.Za wszelkie sugestie jestem bardzo wdzięczna ;)
Powyższe zdjęcie przedstawia jak to Lola uwielbia słońce,godzinami przesiaduje w ogródku jeśli ma dość kładzie się w cieniu,lecz do domu nie pójdzie!
Lola coraz to bardziej wkręca się we frisbee. Któżby pomyślał, że plastikowy talerz wywoła tyle radości na pysku psa ;) póki co rzucam psinie rollery,floatery i małe backhandy.Jakież z mojej strony było zdziwienie gdy psina w powietrzu złapała frisbee:D wprawdzie był to miękki soft,ale jak dla mnie to mały,wielki sukces ;)
Teraz poszukuje jakiś wytrzymalszych i bardziej latających ,jednocześnie nie zbyt twardych talerzyków.Za wszelkie sugestie jestem bardzo wdzięczna ;)
Powyższe zdjęcie przedstawia jak to Lola uwielbia słońce,godzinami przesiaduje w ogródku jeśli ma dość kładzie się w cieniu,lecz do domu nie pójdzie!
Czy robi ktoś z Was na zamówienie szaty graficzne na bloga ?
Potrzebuje nowego wyglądu a ze mnie taki grafik jak z koziej d.... trąba.
__________
Zapraszam na mój konkurs ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)















































