Było bardzo fajnie.Dzień przed wyjazdem podałam pipetowi stress out , dzięki czemu jazda była spokojna a co najważniejsze obyło się bez wymiotowania :)
We Włoszech z psem można chodzić praktycznie wszędzie, czy do sklepu,muzeum,na rejs statkiem,w góry(co w Polsce zdarza się nieczęsto)widziałam nawet pana który poszedł z własnym pupilem do kościoła(!)
Najwięcej ras które tam spotkałam to jack russelly,bichony,sznaucery,owczarki niemieckie, niedaleko nas z Niemczech przyjechała pani z (nie wiem czy dobrze odmieniam)dwoma salukami :)
Wyjazd był bardzo przyjemny lecz jak to się mówi wszędzie dobrze ale w domu najlepiej.
To teraz kilka zdjęć ;
sznupulaa
Na koniec odsyłam chętnych do albumu są w nim nie tylko zdjęcia Loli,ale również Włoska architektura..----> KLIK
A Wy jak spędziliście majówkę ?

















































